Założyłem blog… hmmm… nigdy bym nie pomyślał Chyba puszczają mi nerwy Czy to wina Donalda Tuska? Wina jego otoczenia? Sympatyków a la Wałęsa? Niewiedzy wyborców? Złego wyniku PiS, na który głosowałem? Katastrofalnego tłumaczenia znajomych, dlaczego głosowali na PO? Politycznego rozłamu w rodzinie, bo żona na PO a ja na Kaczyńskiego? Może to wszystko bez znaczenia, ale jeśli starczy mi energii, POPISzę sobie co nieco o tym, co teraz i jeśli to przetrwa- o tym, czym zaskoczy nas przyszłość- na bieżąco- komentując rząd, któremu życzę jak najszybszej teleportacji w inny wymiar-czas i przestrzeń są dla mnie bez znaczenia- ważne miejsce, jak najbardziej oddalone od Polski. Dziś przeczytałem w Internecie, że Tusk to taki Dyzma polskiej polityki. Dowcipne, ale posunę się dalej- to marionetka, polityk ``w krótkich spodenkach``, którego sposób zachowania, prezencja, miły / sztuczny / tembr głosu doprowadził na szczyty władzy. Czy to wystarczy, czas pokaże. Mimo, że uważam się za twardy elektorat PiS-u, nie zamierzam zrobić z tego miejsca językowego błota. Momentami będzie pewnie trudno zachować spokój, analizując wypowiedzi Stefana Niesiołowskiego czy Sławomira Nowaka / mój ulubieniec /. Słuchając obu Panów zastanawiam się czasem, gdzie są Ci dziennikarze-obrońcy godności słowa / elita TVN ? /, którzy z zaciekłością piętnują jej / godności / braki u posłów Prawa i Sprawiedliwości. Od czego zaczniemy? Myślę, że idealnym wstępem do ewentualnej / podkreślam to, bo może nikt tego nie przeczyta i nie odpisze / dyskusji jest, pewna już raczej nominacja Grzegorza Schetyny na stanowisko szefa MSWiA- jak twierdzą obserwatorzy dość zaskakująca merytorycznie, bo personalnie do przewidzenia. Panią Ewę Kopacz jako Ministra Zdrowia / nie potwierdzoną jeszcze / zostawię ew. na później. Grzegorz Schetyna-nieskalany były właściciel koszykarskiego klubu Śląsk Wrocław, dzięki którego decyzjom, tak personalnym, jak finansowym, zespół z roku na rok stacza się na dno. Piszę bardzo ogólnie/ i niech to zostanie potraktowane jako przykład /, bo chodzi mi o kreatywność / jej brak / a na przeciwstawnym biegunie ``metodę silnej ręki``, o której głośno w mediach. Otóż nieliczni nie zaskoczeni nominacją dziennikarze podkreślają, że Schetyna, działający w Platformie metodą siły jest odpowiednim kandydatem na szefa MSWiA, bo tam właśnie jest idealne miejsce na tego typu sposób władzy. Jak się okazuje, nie zawsze owa metoda / w ten sam sposób zarządzał klubem / potrafi przykryć ``elfickim płaszem`` czyste niedociągnięcia w sferze zarządzania, doborze kadr itd. -co w przypadku Śląska jest tylko przykre dla kibiców, sportowców, ogólnie pojętego sportu- to w sferze działań w tak kluczowym ministerstwie może okazać się niebezpieczne.Warto wspomnieć, że tajemnicą poliszynela we Wrocławiu jest fakt, że żona byłego prezesa, poprzez swoją firmę, zarabiała nawet na wynajmie klubowych mieszkań dla zatrudnianych koszykarzy z zagranicy. Zapewne On o tym nie wiedział...Poznałem Grzegorza Schetynę osobiście, było to kilka lat temu- co zapadło mi w pamięć, to ubogie słownictwo, poplamiony garnitur i niedoczyszczone buty. Później opowieści jego znajomych z przeszłości o jego chorobliwym pędzie na władzę.Każdy ma jednak swoje pędy, nie widziałbym w tym niczego zdrożnego, gdyby nie to niedouczenie, bijące z większości ogólnikowych/ typowych dla członków PO / wypowiedzi- co zaprocentowało komiczną wręcz wymianą zdań z Moniką Olejnik / o niej kiedyś osobno /w programie ``Kropka nad i`` na temat zmian w CBA / kto widział, ten wie, o czym mówię /. Brak wiedzy przyszłego ministra i lekka konsternacja, że zwolenniczka PO- ``kultowa`` polska dziennikarka, ze znaną sobie dozą emocjonalno-słownego sadyzmu zapędza go w kąt, prawie nie doprowadziła do kompromitacji, nawet w oczach wiernych telewidzów TVN. Na szczęście Pani Monika pozwoliła wybrnąć, mówiącemu od rzeczy Schetynie / najpierw PO nie chce tak od razu komisji- na koniec chce oczywiście / i zamienić wszystko w żart ``Z Francji o Tusku``. ŚMIESZNO BYŁO I STRASZNO ! nie życzę sobie tak nieprzygotowanej postaci na takim stanowisku ! tylko, że mogę sobie co najwyżej............................................................POPiSAĆ...
piątek, 26 październik 2007
Wybory
Subskrybuj:
Posty (Atom)
